niedziela, 10 października 2021

I znowu to samo...

 Witajcie po kolejnej przerwie. Nie wiem jak ja to robię, ale z tego co widzę, to słabo mi wychodzi pisanie tutaj. Ale, tak jak już wielokrotnie wcześniej, obiecuję poprawę.

I to nie jest tak, że nie mam o czym pisać. Często jest tak, że tematów jest bez liku, ale okazuje się, że czasu na pisanie brak.

A to już minął rok od kiedy zacząłem aktywnie spędzać czas na chodzeniu. Nawet rok i miesiąc. Przez ten czas zgubiłem trochę ponad 12 kg, przeszedłem naprawdę sporo kilometrów i spaliłem całkiem sporo kalorii 🙂 Ale jedno jest wciąż takie samo - brakuje mi na wszystko czasu 😐 I nie jest mi z tym dobrze. Ale chcę to zmienić. I mam nadzieję, że mi się uda. Trzymajcie kciuki po raz kolejny.

Tak jak pisałem wyżej, tematów na kolejne wpisy mam co najmniej kilka. Spróbuję zatem jakoś to logicznie ułożyć i opisać kilka ważnych rzeczy. Zacznę od obchodów rocznicowych. Miałem o tym napisać już na początku września, ale jakoś tak... Zatem najprawdopodobniej ten temat zostanie poruszony w drugiej połowie października. Podsumowanie będzie się opierało na danych z mojej stałej aplikacji do monitorowania moich aktywności, czyli Zepp. A muszę przyznać, że producent stałe rozbudowuje tę aplikację i jest coraz ciekawsza.

Dziękuję Wam za dziś i proszę, zaglądajcie tu, bo będę się starał częściej to pisać. Dla Was i dla siebie.

Marcos

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Plany a rzeczywistość

 Witajcie.      Miałem piękny plan. Chciałem się bujnąć rowerem na spokojnie, powolutku, do stawów Stróżek. Droga w miarę mi znana. Powrót t...