Witajcie.
Przyszedł czas na rozliczenie się z tego, co zakładałem w zeszłym roku. Zwlekałem z tym jak mogłem, ale już czas 😉 Oczywiście żartuję. Bardziej niż chęci na konfrontację z samym sobą brak mi czasu, jak zwykle zresztą. Każdy kto tu zagląda wie o tym bardzo dobrze. Zatem biorę się do roboty i staję oko w oko z planami na zeszły rok.
dalsze aktywne prowadzenie profilu na Instagram (chyba, że znajdę coś alternatywnego)
Jak to dobrze zacząć od czegoś, co udało się osiągnąć! 😉 W minionym roku często zostawiałem swój ślad na Insta. Uważni obserwatorzy wiedzą, że o wiele więcej było tam wpisów niż tu. Może dlatego, że na blogu chcę dodać więcej treści a to nie zawsze udaje się odpowiednio zgrać czasowo. A może jest tysiąc innych wymówek? W każdym razie profil na Instagramie żyje i ma się dobrze. Jest też profil dokadide na Facebooku, na TikTok oraz Twitter. Poza tym mam na tę nazwę także profile na Stravie i Relive. Zapraszam tam do przeglądania mojego profilu i śledzenia moich aktywności 🙂
przeniesienie bloga na własny serwer
Tu też pełny sukces. Blog jest na serwerach ovh i w tym roku być może tu zostanie. Piszę być może, bo jest też ewentualny plan na cięcie kosztów w postaci przenosin na wordpress.com plus własna domena. A właśnie, jak zapewne widzicie, oprócz hostingu mam też domenę dokadide.pl . I to raczej się nie zmieni w 2022 roku 🙂
tematyczne zróżnicowanie wpisów na blogu
Trochę się udało. Ale nie aż tak jak chciałem. Być może w tym roku uda się coś więcej w tym temacie osiągnąć.
więcej tras rowerowych (!)
Trochę w tym roku na rowerze pojeździłem. Co prawda nie zarchiwizowałem tras w taki sposób jak chciałem, ale są plany na Nowy Rok 😉 I mam nadzieję, że tym razem się uda, ale o tym będzie w kolejnym wpisie.
więcej zdjęć z tras
Ten punkt łączy się nierozerwalnie z Insta w mijającym roku. W nowym postaram się połączyć go z blogiem, żeby było tu ciekawiej.
materiały video z ciekawych tras
Udało się. Jest jeden zmontowany film na YouTube, są też ze dwa zgrane na komputer, ale nie zmontowane. Może kiedyś ujrzą światło dzienne? Kto wie... W każdym razie sprzęt jest, sprawdził się w akcji, zatem byle był czas i chęci, a więcej filmów się nakręci 😉🙂
1500km na koniec roku ;-)
Last but not least 😉 Jak wynika z moich statystyk rejestrowanych aktywności, udało się osiągnąć 1311 kilometrów, z czego 1044 samego chodu. Nie było tak źle. Powiem nawet, że było bardzo dobrze. Ciekawy jestem jak będzie na koniec tego roku.
I tak właśnie przedstawia się moje rozliczenie z zeszłorocznych planów. Obiecuję, że już niedługo poczynię plany na bieżący rok, bo późniejsze rozliczenie jest naprawdę fajne 🙂
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz