Dystans: 41,4 km
Czas: 390 min
Kalorie: 3645 kcal
Witajcie.
Kolejny udany tydzień. Trochę mniej kilometrów na liczniku, ale grunt, że ciągle udaje się trzymać formę i w miarę regularnie chodzić. Trasy, które przemierzam są już mi znane, ale ostatnio często coś do nich dorzucam, albo chodzę w przeciwnym kierunku niż dotychczas. I to się sprawdza. Dzisiaj na koniec notki wrzucę filmik z Relive, w którym idę dobrze znaną trasą Dys Słoneczna + Elizówka dookoła, ale z małą modyfikacją na początku. Ta 'mała modyfikacja' dała mi ok 2,5 km dodatku do 'zwykłych' 6,7 km. To już spory kawałek, a całość stałą się kolejną 'dziesiątką' wśród moich tras chodziarskich.
Z nowości dodam tylko, że coraz częściej wrzucam fotki z tras na Instagrama (gdyby ktoś nie pamiętał: https://instagram.com/dokadide ). Tam też możecie mnie śledzić bardziej na bieżąco. Tzn śledzić ciekawe widoki, które mam 'po drodze'. Już nie mogę się doczekać wiosny i lata, kiedy fotki będą robione w dzień, z budzącą się i żywą zielenią dookoła.
Inne plany póki co zeszły na.. dalszy plan ;-) Wszystko przez... nie, nie przez pandemię a przez brak czasu. Ale w końcu zepnę cztery litery, przysiądę i pewnie przeniosę się na tę nową inkarnację tego bloga. Póki co to co jest musi Wam wystarczyć.
Nawet nie wiem kiedy przeszedłem w moich 'nowych' butach ponad 100 km. A skoro obiecywałem, że coś o nich wspomnę po pierwszej setce, to... polecam model Newfeel Actiwalk Comfort Leather. Buty nie są najtańsze, ale są bardzo wygodne i u mnie naprawdę się sprawdziły. Kosztują ok 180 zł w Decathlonie. DO tych butów polecam jeszcze skarpetki Newfeel WS 100 Mid za ok 20 zł w tym samym sklepie. Dla mnie to bardzo dobry zestaw. Chodzi się w nich przyjemnie, mają dobrą amortyzację, są wygodne. Będąc w sklepie przymierzałem wiele par znanych firm w podobnej cenie (akurat były fajne promocje). Do Newfeel podchodziłem z pewną rezerwą, ale ostatecznie wypadły najlepiej w porównaniu z komfortem chodzenia z innymi. Nie są bardzo lekkie, nie wiem jak sprawdzą się w lecie, ale na jesień są świetne. Wiosną pewnie będzie podobnie. Dam nać jak się sprawdzają w inne pory roku.
Cóż na dzisiaj to tyle. Tak krótko opisałem buty, ale jak wspominałem - czasu u mnie ostatnio brak i na dłuższe notki przyjdzie czas. Wtedy też szerzej opiszę mój zegarek, który po prawie trzech miesiącach ciągle dzielnie dotrzymuje mi kroku.
Na dzisiaj to tyle. Trzymajcie za mnie kciuki i sami wychodźcie z domu, spacerujcie, póki jeszcze jest dobra pogoda. Warto ruszyć się z kanapy i trochę przewietrzyć ciało i umysł :)
Pozdrawiam,
Marcos.