Dystans: 31,5 km
Czas: 282 min
Kalorie: 2910 kcal
Witajcie.
W tym tygodniu poszło trochę lepiej ;-) Chociaż jakichś rekordów nie biję, ale staram się jak najczęściej mogę chodzić. Mogę śmiało napisać - chodzę, bo lubię. Chodzi mi się całkiem dobrze, chociaż jest coraz chłodniej i coraz bardziej oczy zachodzą mi wodą wydychaną przez maseczkę w górę. Ale nie narzekam, jest ok :-)
Buty zakupione w zeszłym miesiącu są ok. Naprawdę wygodnie się w nich chodzi. Pewnie pod koniec tego miesiąca opiszę je szerzej, mam nadzieję, że do tego czasu nie zmienię o nich zdania :)
Niezaprzeczalnym plusem jest to, że na mojej ulubionej trasie dookoła Elizówki na ścieżce pieszo-rowerowej cały czas świecą się latarnie. To duży plus. Dlaczego? O tym pisałem w ostatniej notce.
Moje świecące gadżety też sprawdzają się bardzo dobrze. Kierowcy widzą mnie z daleka i ci, którzy są co bardziej ogarnięci zawczasu dają mi poczucie bezpieczeństwa zachowując odpowiedni odstęp. A reszta kiedyś się nauczy ;-)
A tak poza tym to czas bardzo szybko mi mija. Nawet nie zauważyłem, kiedy wszedłem w trzeci miesiąc mojego chodzenia :-) Mam tylko cichą nadzieję, że jak wprowadzą ten cały 'lockdown' to nie zabronią chodzić na spacery. To byłoby chore. Chociaż tak patrząc na dotychczasowe wymysły to chyba jednak należy się tego spodziewać... Cóż, trzeba będzie kombinować...
Na dzisiaj to tyle. Trzymajcie się ciepło i zdrowo.
Pozdrawiam,
Marcos.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz