niedziela, 10 stycznia 2021

Podsumowanie tygodnia + podsumowanie listopada

Dystans: 34,2 km

Czas: 319 min

Kalorie: 3204 kcal

Witajcie.

    Udało się przejść przez kolejny tydzień ;-) Całkiem dobry wynik, chociaż niższy niż w poprzednim tygodniu.

    W ty tygodniu dało się powoli odczuwać zimę. Bardziej mroźne powietrze, a w niedzielę spadł pierwszy śnieg. Rano było względnie biało, po południu śnieg się roztopił, żeby pod wieczór zacząć marznąć.

    W Elizówce przez środek ukończyli ścieżkę. Idzie się nią świetnie, jest bardzo dobrym początkiem i końcem tras. Zaczynam aktywnie z niej korzystać, chociaż w niedzielę miałem tam trochę problemów - asfalt jest świeży i nie przepuszcza za bardzo wody. W dzień tworzyły się małe kałuże (stróżki wody) a wieczorem zaczęły zamarzać i trzeba było iść ostrożnie. Mam nadzieję, że za jakiś czas wszystko się unormuje i woda będzie bardziej wsiąkać w grunt. Oby.

    Poza tym z każdym tygodniem widzę, że grono aktywnie spędzających wieczory w okolicy zwiększa się. Coraz więcej osób uprawia nordic walking. Spadek temperatur spowodował ograniczenie liczby mijanych rowerzystów. Taki mamy klimat. Ciekawe jak będzie w tym tygodniu.

    Poniżej znajdziecie jeszcze podsumowanie miesiąca. Było całkiem obiecująco, ale.... ale nie uprzedzajmy faktów ;-)


Podsumowanie listopada

Dystans: 169.7 km

Czas aktywności: 1618 min

Spalone kalorie: 15.894

    I cóż mam tu napisać... Jest aktualnie 11 stycznia a ta notka jakoś tak 'przewisiała' nieopublikowana... Listopad była na pewno dobrym miesiącem, grudzień wypadł zdecydowanie słabiej... Więcej o oku 2020 w podsumowaniu w następnej notce, którą już zaraz będę tworzył i być może ukaże się jeszcze dzisiaj późnym wieczorem.

Pozdrawiam,

Marcos.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Plany a rzeczywistość

 Witajcie.      Miałem piękny plan. Chciałem się bujnąć rowerem na spokojnie, powolutku, do stawów Stróżek. Droga w miarę mi znana. Powrót t...